Rzecz ma miejsce na lekcji francuskiego, student siedzi sobie kulturalnie w
ławce a pani profesor zadaje mu takie oto pytanie:
- Panie Porzeczek, jak jest po francusku "szary"
- Verte - pada odpowiedz studenta
- Nie panie Porzeczek, verte to zielony
- Ale ja mam czarno białą książkę! - buntuje sie student, a panią profesor zatkało
