Warszawa, autobus lini 101, wszystkie miejsca siedzące zajęte. Przystanek koło bazaru Różyckiego na Pradze. Wsiada kobieta, właściwie najpierw jej wielki tobół, potem ona, następnie drugi tobół. Po zapachu można poznać że w tobołach są "flaki, pyzy gorące!!". Rozchodzi się dostojny fetorek. Od spredawczyni i od towaru.
Niewiasta się rozgląda, nie znajduje miejsca siedzącego i na cały autobus nadaje:
"SIADłA BYM!!!"
Na co reaguje jegomość w stanie mocno wskazującym, klepiąc się obiema rękami z całej siły po kolanach : "SIADAJ LALA!!!"
WSZYSCY POLEGLI
