Rzeszowska firma budowlana, (n)owy i (d)uuuzy, stary pracownik costam robia. D mowi do N co ma robic, ale ten nie slyszy, wiec za chwile N pyta:
N: co mam robic?
D: wypierdalaj!
N: (strach w oczach, pozycja embrionalna, mysli czarne, zycie przed oczami) ..aaaale o co chodzi?
D: ten gruz tam dalej wypierdalaj!
podobno UFFF N bylo nad morzem nawet slychac ;)
