Kumpel poszedł do sklepu odzieżowego zakupić jakiś ciuch, ale niestety miał przy sobie tylko grube pieniądze, więc ekspedientka poprosiła go żeby gdzieś rozmienił. Chłopak chodził po sklepach dookoła ale nigdzie nie rozmienił w końcu trafił na pocztei i myśli sobie kupi 3 znaczki i zapłaci tymi 100 PLN dostał 3 znaczki daje 100 PLN a pani w kasie pyta nie masz drobnych a on mówi mam i wyciąga z kieszeni drobne pieniądze. Dopiero jak wyszedł z poczty przypomniał sobie po co tam był.
