Koniec roku w pewnej z polskich szkół, psorka G. wysyła mnie na kuchnię po słoik na kwiatki. Przybywam, proszę o słoik, pani zdenerwowana że brakuje już słoików:
- Kto Cię tu przysłał...?!
- Psorka G..., na kwiatki jej trzeba
- Ahhh... To niech sobie wsadzi w d...- słoików nie ma
Poległem ze śmiechu ;D
