Moja kochana kuzynka, dziś juz 21-letnia studentka prawa, była dzieckiem nieokrzesanym, zbuntowanym i odrobine bezczelnym. Wiele lat temu, nasz dziadek gościł w swoim letnim domu pod Zakopanem pewną ważną osobistość. Wszyscy chodzili wokoł tego pana na paluszkach, usmiechając się, podlizuąc, sprawiając jak najlepsze wrazenie. Gość jeżdził pięknym, czarnym Mercedesem, który bardzo przypadł do gustu mojej, 5 -letniej wowczas kuzyneczce, która ponad wszelka miare uwielbiala (i nadal uwielbia) samochody. Nadszedł dzień wyjazdu znakomitego goscia, cala rodzina wyszła na podjazd zeby mu pomachac. Pan pohcodzi do samochodu i z usmiechem otwiera tylne drzwi by polozyc neseser na tylnej kanapie. Ledwo je otworzył, cos wylcialo z wnetrza samochodu. Byla to moja mala kuzyneczka, ktora zakradla sie jakos do srdodka.
Pozbierała sie z ziemi i z nienawiścią wskazując palcem na znakomitego pryjeciela dziadka, krzyczy:
- I popatrz, co zrobiłeś ty głupi OSIOLE!!
