rzecz sie działa pare lat temu gdy jeszcze byłem w liceum, była wycieczka szkolna gdzies w góry. Ostatni dzien przed powrotem. Ostro popiliśmy z moja klasą tak ze przyjemnie sie kołysałem. W pewnym momencie dzieczyna z która się zapoznałem na tej wycieczce (chodziła do innej klasy)poprosila mnie zebyśmy poszli na spacer. Byłem w takim stanie ze niedaleko w sumie doszliśmy. Usiedliśmy więc na ławecze koło ośrodka.
ona:, wiesz to juz koniec wycieczki, to co teraz z nami będzie?
ja(nawalony jak szpak):jezioro łabędzie
