Gdansk - ujeścisko : dzielnica ktora wieczorami robi sie calkiem martwa i odludna a zimowymi wieczorami zwlaszcza . Jedynymi wowczas napotykanymi osobami sa albo wrogo nastawieni dresi albo pijaczkowie .
Srodek grudnia , około godziny 1 w nocy , kumpel wraca z imprezy ,trzeźwy . przychodzi na przystanek na ktorym o tej porze nie ma juz nikogo i czeka na ostatni nocny autobus . w pewnym momencie slyszy kroki - dwoch pijaczków z czego jeden prawie nieprzytomny trzyma sie ramienia kolegi. obaj panowie wchodza pod wiate , trzezwiejszy wita sie z kumplem wylewnie po czym kładzie kolege na ławce a sobie rozklada na chodniku kilka foliwowych siatek i także sie kładzie . przed samym zasnieciem zwraca sie najuprzejmiej jak umie d kumpla ze slowami : " panie szanowny i kochany , jak autobusik jakis przyjedzie , szturchnie pan mnie , ale mnie nie kolege bo on wstaje tylko na specjalne polecenie , dobrze ? " Po chwili przyjeżdza nocny i kolega z dobroci serca szturcha pijaczka zeby sie obudzil . ten wstaje , podchodzi do kompana na ławce i zupelnie innym glosem krzyczy
- SAMURAJU !! POWSTAŃ !!
