Mój pięcioletni syn w czasie wspólnej kąpieli jeździł mi zabawką po małym palcu u stopy w czasie gdy wstałem żeby się namydlić. Było to trochę nieprzyjemne uczucie, więc zapytałem: "co ty mi tam grzebiesz przy palcu"?
...W odpowiedzi zapanowało chwilowe milczenie aż wreszcie oburzony wyrzucił z siebie: "nie jestem żaden przypalec!"
