Wracałam wieczorem autobusem do domu. Kiedy wchodziłam do busa zaczepiło mnie 4 typków, poszłam więc usiąść do przodu. Po chwili podchodzi do mnie jeden z tamtyuch kolesi (był troche wcięty)i pyta:
- Sorry, jak Ci na imię?
a ja mu na to:
- Esmeralda ;)
Chłopak popatrzał na mnie i odszedł hehe...
