Szkoła Główna Służby Pożarniczej: Chemia. Wykład na auli:
Profesor W. do kolejnych osób wchodzacych już po rozpoczęciu wykładu:
- Panowie odrobine szacunku. Nie dla mnie, bo widze, że mnie macie w dupie, ale dla kolegów, którzy nie mogą spać w tylnych rzędach, bo wchodząc zamieszanie robicie.
