" Panie Marszałku, Wysoka Izbo, w Hongkongu ( śmiech na sali, brawa ). Panie Marszałku, gdybym powiedział pomidor to rozumiem ( "dobrze" - marszałek M.Jurek ), ale powiedziałem Hongkong (śmiech). Być może posłowie Prawa i Sprawiedliwości nie wiedzą co to jest Hongkong (śmiech i brawa), ale gdyby się położyli na kuli ziemskiej ( " nie, panie pośle, panie pośle, naprawdę, żarty powinny być krótkie. Proszę zadać pytanie...). Panie Marszałku zadaję pytanie ( śmiech ). Panie Marszałku, Wysoka Izbo ( śmiech ) w Hongkongu istnieje urząd antykorupcyjny..." - Piotr Gadzinowski
