Kto studiowal chemie na UJ to wiem o kim mowa. Wyklad z fizyki. Wykladowca, niejaki prof. B., znany jest z tego, ze w czasie wykladu dokladnie przepisuje na tablice swoj skrypt. Nikt nic nie notuje, co ambitniejsi sledza czy wzory na tablicy zgadzaja sie ze skryptem. Profesor narysowal uklad wspolrzednych a w nim okrag. Nagle konsternacja: okregu w skrypcie nie ma. Profesor zerka do skryptu, maze okrag i mowi: Przepraszam, kubek mi sie odbil.
