PG WOiO. Mechanika plynow. Wykladowca druga godzine wyprowadza WIELKIE rownanie. A ze pisze niewyraznie to sie kolega spytal: przepraszam, a tam to jest "n" czy "u". A ze "n" to byl wektor jednostkowy normalny a "u" predkosc na jakims tam kierunku to pytanie wg wykladowcy bylo glupie. Wiec zamiast odpowiedziec czy "n" czy "u" zaczal tlumaczyc caly wywod (na trzech tablicach).
5 minut tlumaczyl, skonczyl szczesliwy i sie patrzy z usmiechem na kolege. A kolega na to: To w koncu co? "n" czy "u"?
Wykladowca zrezygnowany: "n".
