Uniwerstyet łódzki, wykład z ekonomii, rok 2001. Wykładowca pan dr Urbanek mówi bardzo szybko i studenci nie nadążają z notowaniem. Upominają go co chwila "Czy mógłby pan mówić wolniej?", ten chwilowo zaczyna zwalniać tempo, ale później znowu wraca do normy. Wreszcie dziewczyna z pierwszego rzędu zaczyna głośno się domagać - "Wolniej! Wolniej". Wykładowca nie wytrzymuje:
- "Wolniej" to pani może sobie do swojego chłopaka mówić!
