Kolezka co mi to opowiadal przysięga, że tak bylo, a że zdawałam po nim a usłyszałam zaraz po jego wyjściu nie mam podstaw co by wątpic:
egzamin z hodowli koni, koles ma rozpoznac wiek konia po zebach-nie wie, rozpoznac masc i podac genotyp- nie wie i tak kilka pytan, dr mowi " nie nauczyl sie pan", koles " bo je sie tylko przydatnych rzeczy ucze, co sie w zyciu przydadza", wykladowca "kto jest na banknocie 10 zl?" koles odpowiada, wykladowca "a na 20 zl?" koles odpowiada. dr wyjal portfel, sprawdzil i postawil mu 3.
