Raz na melanżu poszlam z kolega dokupić zaopatrzenie i bylam już po czystej i to po kilkunastu kolejkach! wchodzę do całodobowego sklepu monopolowego i ide do kasy i mówie "poprosze 10 królewskich" a kasjerka do mnie "poprosze dowodzik" a ja nagle taki bełt!!! hehehe potem szybko w końcu nie kupujac tych piw spierdolilam!!!
