Czasami lubie z młodszym bratem jeździć po wiejskich "imprezach". On zawsze jak rusza w balet to najpierw musi wypić duuużą dawkę alkocholu i przechodzi mu nieśmiałość. I tak pewnego razu jesteśmy na takiej wiejskiej imprezie. On się bawi z dziewczyną w końcu ją obejmuje ( ciągle podczas imprezy był pijany i miał zamknięte oczy).
ona (po 4 min) : czemu ciągle masz zamknięte oczy??
on (otwiera oczy i tak się w nią wpatruje i z maksymalną powagą) : bo jak otwieram to mi się niedobrze robi.
Dziewczyna strzeliła go w morde i znikneła a on nawet nie wiedział za co
