Mój ojciec ostatnio często zajmuje się moim siostrzeńcem (który ma 2,5 roku). Młody jest niesamowicie wygadany jak na swój wiek.
Któregoś dnia rano:
[d] - dziadek
[s] - siostrzeniec
[d] - a teraz dziadek pójdzie się uczesać, chcesz iść ze mną Wiktorku?
[s] - tak!
Dziadek się czesze, młody bierze drugi grzebień i mówi:
[s] - ja też muszę sie uczesać, nie chce wyglądać jak stary dziad...
