Autentyki - humor i rozrywka

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 833

Akademia Rolnicza we Wrocławiu: Anatomia:
- ... bo życie studenckie to piękna sprawa...
- ... ale nie na waszym kierunku.

Politechnika Ślaska: Prof. dr hab. inż. Zbigniew C. Podczas wykładu z Analizy Algorytmów, temat:
Wyszukiwanie wzorca w tekscie:
- (...) sprawdzamy czy Ala się zgadza. Jak się nie zgadza, to posuwamy Ale tak długo, aż się zgodzi...

Politechnika Śląska: Elektrotechnika, Dr O. Wykład.
Niefortunnie usnęło się jednemu ze studentów z pierwszego rzędu, więc usłużny kolega go budzi, szturchając łokciem.
Na to Dr O.:
- Po jaką cholere go pan budził?! Po cichu spał i nikomu nie przeszkadzał!

Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie: Wykład. Mechanika :
- Do rozwiązania tego zadania niech przyjdzie koleżanka z tamtego rzędu.
Wyniki nie będą lepsze niż kolegi, ale przynajmniej będzie miło popatrzeć...

Akademia Rolnicza w Krakowie: Fizjologia studiowania. Profesor na fizjologii:
- Bo wiecie, że kobiety studiują za-wzięcie, a panowie za-żarcie?

Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie: Pewien mgr na ćw. z matematyki.
Po piętnastu minutach rozwiązywania na tablicy całki, która była zadana jako praca domowa (ale oczywiście
nikomu nie wyszła) po cichu do siebie:
- k..wa to znowu nie wychodzi...

Akademia Medyczna w Katowicach: Na ćwiczeniach z histologii oglądamy sobie spokojnie preparaty z układu
płciowego męskiego i co jakiś czas padaja teksty typu:
- Kto ma przekrój przez nasieniowód albo, Mam przekrój przez najądrze chce ktoś?
Nagle jeden student (płci męskiej) rzuca dość głośno hasło:
- Mam penisa!!!
A asystentka mu na to:
- No to wcześnie się pan zorientował...

Politechnika łódzka: Dr R. Matematyka. Wyklad z matematyki. Dr R. mówi:
- Jakoś tak wypada, że całki robimy zawsze w okresie Świąt. A po Świętach zawsze jest Sylwester. Weźmy taki wzór, wykres wyglada tak... taki kieliszek! Natomiast drugi kieliszek, z drugiego wzoru wygląda tak. Ten pierwszy możemy użyc do szampana, a drugi... hm...
- Do wódki! - głos z sali.
- A tam do wódki! Do wina! - odpowiada Dr. R. - Wóde to się z gwinta pije!!!
W kieliszku to się do ścianek przykleja i marnuje.
Kawałek wykładu później:
- Różnica w pojemności tych kieliszków jak widać wynosi 50%. Siedem, osiem kolejek i naprawdę... widać po co całki liczyc.

Politechnika Śląska: Dr M. - sieci komputerowe:
- To musi działać z dwóch powodów. Po pierwsze, bo fizyka musi działać, a po drugie, bo ja to przeliczyłem!

Politechnika Śląska: Mgr Stanisław L.:
- Niech pan powie byle co, byle dobrze.
- Nie wiem.
- Prawidłowa odpowiedz...